Aktualizacja składów
Informujemy, że z dniem 16 marca 2011, na naszym forum obowiązywać będzie aktualizacja składów. Więcej można przeczytać w tym temacie: KLIK
Bramka forum
Strzeliłeś ładnego gola grając w FIFĘ? Poddaj go ocenie innych użytkowników!

Jak dodać bramkę na forum: KLIK
Toplista najładniejszych bramek: KLIK


Autologowanie?



Zapomniałeś hasła?


Poprzedni temat «» Następny temat
Smudzie pękło ogniwo. Będzie niespodziewany powrót do kadry?
Autor Wiadomość
Chicharito
Junior



Dołączył: 04 Cze 2011
Posty: 27
Skąd: Netia
Wysłany: 8 Wrzesień 2011, 17:13   Smudzie pękło ogniwo. Będzie niespodziewany powrót do kadry?

Smudzie pękło ogniwo. Będzie niespodziewany powrót do kadry?



Mecz Polska - Niemcy pokazał, że Arkadiusz Głowacki jako kadrowicz klęskę ma wypisaną na twarzy. W mozolnie budowanej drużynie Smudy jest poważna wyrwa, którą trudno będzie załatać, a próby są coraz bardziej rozpaczliwe.
Dwudziestu pięciu meczów potrzebowała kadra Franciszka Smudy, by rozegrać spotkanie, po którym bez obaw możemy myśleć o jej losach w przyszłorocznych mistrzostwach Europy. Selekcjoner pokazał, że nie zmarnował ostatnich 2 lat, a jego uparte poszukiwanie optymalnych rozwiązań miało swój głęboki sens.

Ale w mozolnie budowanej drużynie jest poważna wyrwa, którą trudno będzie załatać, a próby są coraz bardziej rozpaczliwe. Bo o ile dobra wiadomość brzmi, że Damien Perquis jest zawodnikiem, którzy bez obróbki nadaje się do gry w kadrze, to dramatycznie brakuje drugiego takiego stopera. Arkadiusz Głowacki nie gwarantuje odpowiedniej jakości.

Jego błędy z wtorkowego spotkania należy rozpatrywać w kategoriach recydywy. Bo w meczach kadry zawodzi w kluczowych momentach. Jeżeli akurat nie boryka się z jakimś urazem, to ma kłopot z odpowiednią koncentracją, co jest być może efektem nieradzenia sobie z presją reprezentanta. Do tej pory był piłkarzem, któremu wypominano przede wszystkim błędy z pamiętnego chorzowskiego meczu Polska

– Anglia (1:2) za czasów Pawła Janasa, ale okazuje się, że nawalanie staje się jego znakiem rozpoznawczym głównie wtedy, gdy inni Polacy potrafią naprawdę błysnąć. W ten sposób Głowacki zaczyna być postrzegany na boisku jako tykającą bomba zegarowa, co dla środkowego obrońcy jest właściwością w zasadzie dyskwalifikującą.

Oczywiście, Franciszek Smuda pewnie nadal będzie powoływać na zgrupowania Głowackiego, ale nie powinno być tak, że z założenia dostaje on miejsce w podstawowej jedenastce. Podkreślmy: wielką zdobyczą Smudy jest odkrycie dla kadry Perquisa, jednak ani Głowacki, ani żaden Tomasz Jodłowiec, Kamil Glik, Maciej Sadlok, Adam Kokoszka, Maciej Sadlok czy nawet Grzegorz Wojtkowiak (akurat do tego ostatniego piłkarza można mieć najmniej zastrzeżeń) nie gwarantują przynajmniej zbliżonego poziomu do obrońcy Sochaux, a właśnie takiego drugiego piłkarza pilnie potrzebujemy. Dodajmy, że akurat próba przeszczepienia na grunt polskiej reprezentacji Arboledy to jakaś przelotna fanaberia, o której szybko zapomnimy.

Łatający dziury w obronie Smuda ma jedno rozsądne wyjście: powinien jednak przeprosić się z Michałem Żewłakowem (został skreślony z kadry po słynnej aferze samolotowej w październiku ubiegłego roku), który w Legii Warszawa pokazuje, że wciąż prezentuje przyzwoity poziom, na dodatek bez problemu dogadałby się z Perquisem (mówi po francusku), co przecież też ma znaczenie. Żewłakow jednak przyjeżdża na kadrę (do Aten, do Gdańska) wyłącznie po to, by z rąk prezesa Grzegorza Laty odbierać nagrody wynikające z jego statutu wybitnego reprezentanta (rozegrał 102 mecze). To paradoksalna sytuacja, bo kadra go niezmiennie potrzebuje. Nie jest to już zawodnik perspektywiczny (35 lat), ale na pewno taki, który chociaż na krótszą metę pozwoli zapomnieć o kłopotach na newralgicznej pozycji polskiej reprezentacji. Owszem, Żewłakow też popełniał błędy. Wszyscy pamiętamy o jego wyczynach z meczu z Irlandią Północną w Belfaście (2:3), o słabiutkim meczu z Hiszpanią w Murcji (0:6), ale w przeciwieństwie do Głowackiego, czy armii młodych polskich kandydatów na stoperów, ma doświadczenie, rutynę i charyzmę, którą potrafi zarazić całą drużynę, o czym ostatnio przekonali się w grającej już w fazie grupowej Ligi Europejskiej Legii.

Jeżeli Smuda nie wyciągnie ręki do Żewłakowa, nigdy się nie dowie, czy razem z zaprawionym w wielkich bojach obrońcą zaszedłby dalej niż z Głowackim czy Jodłowcem. W akcję pojednania selekcjonera z byłym kapitanem narodowej drużyny powinien zaangażować się prezes PZPN, który jednak woli się skupić na wręczaniu orderów. To oczywiście łatwiejsze i przyjemniejsze niż próba rozwiązywania prawdziwych kłopotów reprezentacji.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

stat4u
TopLista stron FIFA







Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Designed by JrQ- [GG][MAIL] | Strona autora: TURNIEJE FIFA
Strona wygenerowana w 0,3 sekundy. Zapytań do SQL: 13